WYCHOWANIE WARUNKOWE
– Koncentracja na zachowaniu dziecka
– Pogląd na naturę ludzką: negatywny
– Pogląd na miłość rodzicielską: to przywilej, na który dziecko musi zasłużyć
– Strategie: praca nad dzieckiem, kierowanie nim poprzez kary i nagrody
WYCHOWANIE BEZWARUNKOWE:
– Postrzeganie dziecka jako zintegrowanej całości: fizyczności i psychiki, uczuć, myśli i racji działania;
– Pogląd na naturę ludzką: pozytywny lub wyważony
– Pogląd na miłość rodzicielską: miłość jest darem
– Strategie: praca z dzieckiem, wspólne rozwiązywanie problemów.
Alfie Kohn: „Wychowanie bez nagród i kar”
Lubię przyglądać się przyrodzie jak postępuje ze swoimi dziećmi.
Czy drzewa lub zwierzęta karzą swoje dzieci? Pod pojęciem kara rozumiem tutaj działanie dążące do wpłynięcia na zachowanie drugiego człowieka, wyładowania się rodzica i/lub upokorzenia dziecka oraz „zabranie miłości” dziecku, które nie spełnia oczekiwań dorosłego. Czy więc „przyroda” karze swoje dzieci?
Raczej nie.
Ale… przyroda jest bezwzględna, rządzi się twardymi regułami życia i śmierci. Przyroda uczy swoje dzieci co robić, aby przeżyć. Uczy je samodzielności, używania swoich instynktów, sprawności w zakresie istotnym dla danego gatunku.
My, ludzie żyjący w czasach dobrobytu, możemy być zagubieni w różnych teoriach psychologiczno-pedagogicznych. Możemy mylić miłość bezwarunkową, której sami często nie zaznaliśmy, z zupełnym brakiem granic, wskazówek, informacji do dziecka o niestosowności jego zachowania. W imię tego, aby uchodzić w oczach własnych i w oczach innych za dobrych rodziców, możemy mieć pokusę spełniania każdej prośby i żądania naszych dzieci. Możemy starać się żyć tak, aby nie mówić do naszych dzieci słowa NIE.
Czy to służy dzieciom? Ja uważam, że nie. Myślę, że jesteśmy jako rodzice odpowiedzialni za to, aby nasze dziecko przygotowywać do życia samodzielnego (czyli bez nas), odpowiedzialnego i w społeczeństwie. Ważne, aby uczyć je również radzić sobie z przeżywaną frustracją, przyjmować nasze, a potem innych NIE. Wychowanie bezwarunkowe nie oznacza, że zgadzamy się na wszystko, co proponuje nasze dziecko. My też jesteśmy ważni. Nie możemy w byciu rodzicem gubić siebie.
